invoice balon
niezależny gazeto-blog
logo
  STRONA GŁÓWNA ::

 

 

Sydneyski survival
... czyli jak przetrwać w Sydney

 
 

1. PRACA:

O pracę na czarno w Australii jest trudno. Pracodawcy nie chcą w ten sposób zatrudniać, ponieważ grożą im za to różnego typu surowe sankcje karne. Poza tym takie prace są zwykle kiepsko płatne.

Jeśli jednak masz wizę studencką, możesz pracować legalnie (20-40 godzin tygodniowo w zależności od wizy; w czasie wakacji wszyscy mogą pracować do 40 godzin). Z naszych obserwacji wynika, że większość przyjeżdżających do Australii to właśnie studenci i ich rodziny lub partnerzy.

Żeby zacząć legalną pracę radzimy Ci jak najszybciej wyrobić dwa numery: TFN oraz ABN (jeśli chcesz pracować np. w budowlance lub malarce) oraz zmienić wizę, na wizę z prawem do pracy. Najwygodniej o nie wystąpić on-line. Musisz się przygotować na wydatek około 120 AUD (dolarów australijskich). Zapłacić za aplikacje składane przez Internet możesz tylko kartą kredytową. Jeśli jej nie masz, zwróć się o pomoc do zaufanej osoby, która ją posiada, żeby zapłaciła za Ciebie.

WIZA Z POZWOLENIEM NA PRACĘ
Radzimy zacząć od zmiany wizy. Jeśli jesteś studentem, dopiero na miejscu możesz ubiegać się o wizę z pozwoleniem na pracę. Niezbędne informacje dotyczące przepisów wizowych oraz opłat znajdziesz na stronie: http://www.immi.gov.au/immigration.htm. Najwygodniej złożyć aplikację on-line. Formularz, który trzeba wypełnić, aby uzyskać wizę studencką z pozwoleniem na pracę znajdziesz na stronie: http://www.immi.gov.au/allforms/pdf/157p.pdf; reszta formularzy wizowych jest dostępna pod adresem: http://www.immi.gov.au/allforms/application-forms/forms_alpha1.htm. O tym, że wiza jest gotowa jesteś zawiadamiany telefonicznie i meilowo. Nową wizę trzeba odebrać osobiście w biurze Department of Immigration. Najwygodniej dotrzeć do oddziału, który ma swoją siedzibę obok Central Station (Dworca Głównego) na 26 Lee Street (adresy biur znajdziesz na stronie: http://www.immi.gov.au/contacts/australia/index.htm).

TFN - TAX FILE NUMBER to numer podatkowy
Możesz osobiście pójść i wypełnić odpowiednie papiery do najbliższego biura ATO (Australian Taxation Office; adresy biur znajdziesz na stronie: http://www.ato.gov.au/content/downloads/P124-ATOLocations.pdf) tego rozwiązania jednak nie polecamy. Najwygodniej jest złożyć aplikację przez Internet. Niezbędne informacje, formularz, plus instrukcje jak go wypełnić i wysokość opłaty, znajdziesz na stronie: http://www.immi.gov.au/living-in-australia/settle-in-australia/to-do-first/apply-for-tfn.htm. Czeka się na niego do 28 dni roboczych. Numer przychodzi jako oficjalny list pocztą.

ABN - AUSTRALIAN BUSINESS NUMBER to rodzaj naszego regonu
Żeby się o niego ubiegać musisz mieć przyznany TFN. ABN wygenerowywany jest automatycznie, w ciągu kilku minut po wypełnieniu aplikacji na stronie internetowej Ministerstwa Finanasów. Jeśli jesteś jednoosobową firmą, nic nie kosztuje. Jest przyznawany dożywotnio. Informacje i instrukcje znajdziesz na stronie: http://www.ato.gov.au/businesses/content.asp?doc=/content/15772.htm.

Po uzyskaniu wizy z pozwoleniem na pracę i obu numerów można przystąpić do zarabiania pieniędzy. Pracodawcy płacą zwykle raz na tydzień. Na uniwersytetach, w urzędach i innych pracach budżetowych pieniądze wypłacane są co dwa tygodnie, zazwyczaj późnym wieczorem w środę lub w czwartek.

W budowlance i malarce jesteś zatrudniany zwykle jako podwykonawca czyli jednoosobowa firma (do tego potrzebujesz ABN). Pieniądze możesz dostawać do ręki lub na konto. Wystawiasz wtedy pracodawcy fakturę, tzw. tax invoice, z kopią dla Ciebie. Bloczek z invoice'ami można kupić w każdym papierniku. Jeżeli swoją pracę kwitujesz invoic'eami, kwota, którą dostajesz za nią to Twoje wynagrodzenie brutto (przed opodatkowaniem). Do Ciebie należy odprowadzenie od niej podatku. Zeznanie podatkowe składa się raz do roku. Od sumy podatku przysługują liczne odliczenia - o ile udowodnisz, że zainwestowałeś te pieniądze w działalność swojej jednoosobowej firmy. W wyliczeniu kwoty należnego podatku i możliwych odliczeń pomocny będzie doradca podatkowy. Ich biura łatwo znaleźć, a usługi nie są drogie.

2. WYNAJĘCIE MIESZKANIA

To niełatwe zadanie w Sydney. Ceny wynajmu są księżycowe, a do jednego lokalu startuje zwykle kilku konkurentów. Dobrze się przygotować na to, że poszukiwanie odpowiedniego mieszkania pochłonie sporo czasu i energii (wspomnienia związane z wynajmem znajdziesz w opisie
Annandale).

Wiele osób decyduje się na tzw shering czyli wynajęcie pokoju, albo tylko łóżka we wspólnym pokoju, do spółki z innymi, często obcymi ludźmi. Wydaje się to tańszą opcją. W praktyce jednak, za osobne niewielkie mieszkanka - zwane studiami, z własną kuchenką i łazienką, płaci się niewiele więcej. Shering proponujemy osobom lubiącym towarzystwo i obdarzonych dużą tolerancją. Jeśli masz szczęście trafisz na fajnych ludzi. W przypadku pecha zamiast przyjaciół zyskasz upierdliwych lub niechlujnych wrogów. Wybór należy do Ciebie.

Sporo ofert wynajmu i sheringu znajdziesz na stronie: www.domain.com.au, sydney.gumtree.com.au czy www.realestate.com.au. Poszukiwania można też zacząć na własną rękę, zgłaszając się bezpośrednio do agenta nieruchomości w wybranej dzielnicy. Poza tym warto wiedzieć, że każda uczelnia ma swoje biura pomagające znaleźć mieszkanie. Wiele ofert można też znaleźć na tablicach ogłoszeń na campusie.

3. TRANSPORT

Informacje o trasach pociągów, autobusów i promów, a także godzinach ich odjazdów oraz najlepszych połączeniach znajdziesz na stronie www.131500.com.au.

4. PROBLEMY Z LOKALIZACJĄ MIEJSC

Najłatwiej znajdziesz ulicę, bądź poszukiwane miejsce spotkania korzystając ze stron: www.maps.google.com.au, ewentualnie www.whereis.com.

5. MEBLOWANIE MIESZKANIA

W Australii gros rzeczy - meble, a nawet sprzęt gospodarstwa domowego - można zdobyć na wystawkach. Wszystko co niepotrzebne Australijczycy wystawiają przed dom. Tam starzyzna cierpliwie czeka na przedstawicieli miejskiego zakładu oczyszczania miasta, albo polujących handlarzy. Warto więc obserwować co aktualnie wystawili przed dom sąsiedzi. Można trafić na nielada skarby, kompletnie za darmo.

Używane meble można kupić na przykład w sklepach ze starociami i rzeczami używanymi, które ulokowały się nieopodal City wzdłuż Parramatta Road - najciekawsze są od Broadwayu, po Leichhardt.

Jeśli tak jak my, masz jednak ochotę na coś nowego, ładnego, niedrogiego, a do tego swojskiego, proponujemy wycieczkę do IKEI. Najlepiej dotrzeć tam pociągiem z Centrala jadącym do Hornsby. Trzeba wysiąść na stacji Rhodes.

 

 

 

 

 

Uwaga!

Jeśli jesteś frustratem pilnie odmawiającym Modlitwę Polaka u nas nie masz czego szukać!