Cztery piwka na stół ... czyli nasze żeglarskie opowieści
Żegnaj Gwenn A Du!
W piątek 23 kwietnia 2010 r. Ben sprzedał Gwenn.
Dla mnie była to jedna z najsmutniejszych chwil w Sydney. Bardzo przywiązałam się do tej łódki. Była moją pierwszą, którą się opiekowałam i samodzielnie na niej pływałam. To było niezapomniane przeżycie.
Mam nadzieję, że obecny właściciel będzie o nią dbał. To bardzo wyjątkowa łódka!
Brak mi jej.
Uwaga!
Jeśli jesteś frustratem pilnie odmawiającym Modlitwę Polaka u nas nie masz czego szukać!